Przyjaciele mojego bloga

czwartek, 6 sierpnia 2015

Kolejny szydełkowy dywanik

Od lat nie mam dywanu na podłodze, ponieważ ukradli mi z trzepaka ;-(  Teraz zima mi nie straszna. A najbardziej jestem zadowolona z tego,  że w przeciwieństwie do konwencjonalnych dywanów można go składać :)), oraz będę mogła go wyprać jak sweter i wyschnie na podłodze. Już nie będę musiała wywieszać na trzepaku ;-)))))  "Pineapple Song" tak nazwała go autorka Patricia Kristoffersen. Nawiasem mówiąc, mały dywan (choć kiedyś wydawał mi się wielki) zamieszka w łazience. Ten ma średnicę 135 cm. Włóczka Puchatek, szydełko Prym 6mm.










 Książkę Kristoffersen Patricia - absolutnie wspaniałe serwety - 1996 w wersji angielskiej można pobrać TUTAJ.



 Opis, po rosyjsku,  można znaleźć TUTAJ.


 

11 komentarzy:

  1. co jeden to ładniejszy:)
    zdradzisz ile wyszło włóczki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponieważ sznurek bawełniany jest dla mnie zbyt drogi, wykorzystałam włóczkę "Puchatek" 140 m. w motku. Zużyłam 8 motków. Z 8 zostało sporo, ale jak bym go nie miała brakłoby na ostatnie okrążenie.

      Usuń
    2. dzięki serdeczne:)
      ze sznurka kosztowałby fortunę:)

      Usuń
  2. Bardzo ekskluzywny dywanik:) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki piękny i elegancki. Zresztą poprzedni też:):):):)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem zachwycona.
    Kolejna rzecz w kolejce do zrobienia. Chyba mi życia nie starczy :)
    Pozdrawiam. Ola.
    P.S. spódniczkę zaczęłam, ale coś mi nie wychodziło i rzuciłam w kąt, może zimą do niej wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  5. piękny :)))) jaka byłaby cena gdyby taki zamówić? :) aż się boje odpowiedzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pani Aniu posiada Pani schemat graficzny tego dywanu?

    OdpowiedzUsuń